niedziela, 05 stycznia 2014

13 to z reguły moja szczęśliwa liczba. Niemniej jednak 2013 mimo, ze te 13 w sobie mial do takowych nie należałWręcz przeciwnie po podsumowaniu nadaje sie do pełnej kasacji!

Tradycyjnie każdego roku robie podsumowania w różnych kategoriach. 

Po przejrzeniu moich zapisków z 2013 kategorie dzielą sie na:

 Te negatywne:

 - włamanie do mieszkania oraz kradzież mojej biżuterii

 - wypadek mamy tuz przed przyjazdem do mnie (zlamala nogę), co pociągnęło za sobą wiele komplikacji w zwiazkach rodzinnych oraz bardzo wpłynęło na moje samopoczucie

 - samobójstwo osoby znanej mi w moim małżeńskim życiu

 - rozstanie z G po prawie 5 latach związku;

 Te pozytywne:

 - rejs po Morzu Śródziemnym z wizyta w Izraelu

 - narodziny mojego drugiego bratanka Kacpra

 - wymiana wykładzin w mieszkaniu

 - utrzymanie stanowiska pracy;

Nie robie postanowień noworocznych. Chce po prostu żyćcieszyć sie tym co mam.

Życzę wszystkim przede wszystkim zdrowia, optymizmu, pogody ducha oraz spontaniczności!