środa, 31 maja 2006
To juz prawie 2 tygodnie odkad skrecilam sobie kostke... i spuchla i troche zsciniala, ale pomyslalam, ze do tygodnia sie samo wyleczy , ale tak sie nie stalo..
Zaczela mi puchnac nieco wydka i zylak, ktory mam na tej nodze (od kiedy to na studiach poszlysmy z A na silownie i udawalysmy bohaterki w podnoszeniu ciezarkow, itd) robil sie nieco bardziej widoczny.
No i w koncu stwierdzilam, ze powinnam jednak to sprawdzic, wiec dzis rano pojechalam do szpitala na ostry dyzur i dalam sobie ta noge przeswietlic. Na szczescie nic nie jest zlamane, ale wyglada na to ze sciegna/wiazadla nogi sa obtluczone. Dano mi taka elastyczna tube do noszenia przez pare dni i po krzyku! I nawet nie moglam sobie wziac dnia wolnego! ech, ale mialam ochote! Nawjwazniejsze, ze kostka cala i zadne krwiaki i inne takie sie nie tworza....
14:18, kasiadean
Link Komentarze (5) »
wtorek, 30 maja 2006
No wiec w niedziele bylismy na 4 daniowym obiedzie u sasiadow...
Nasze domy byly kiedys jednym domem, a konkretnie podzielono je w 1936 roku. bylismy wiec bardzo ciekawi jak ich dom wyglada i staralismy sobie wyobrazic go jako calosc... Oni maja piekny hol z lukami, wejscie do piwnicy, stasznie duzo korytarza i wiele zakamarkow... Do tego maja maly living room, mala kuchnie, 2 male pokoje, jedna duza sypialnie, mala lazienke... Wiec jedank my zagarnelismy cala powierzchnie, bo nasze pokoje sa ogromne. urzadzone jest ok, ale nic specjalnego. Podobaly mi sie tam kolory - duzo zieleni w roznych odcieniach i duzo kremow i bezy, bardzo gustownie to wyglada...
Ona ma swoja kawiarnie i wszystkie wypieki robi sama. On pracuje w firmie komputerowej. Nie maja dzieci, ale maja brazowego kota w czarne prazki o imieniu Oskar.
Obiad byl nastepujacy:
 - zimna plyta z wedlinami i do tego chleb z oliwkami i orzechem wloskim
 - mlode ziemiaczki z koperkiem, fasolka szaparagowa i wolowina Wellington (w francuskim ciescie, z pieczarkami i szynka)
 - zapiekane brzoskwinie zlodami waniliowymi
 - krakersy, sery i winogrona
Wszystko zakrapiane wytrawnym czerwonym winem - szeregiem butelek!
No i siedzielismy tam do 1 w nocy, czyli 6 godzin! jakos tak sie gadalo, o domu, sasiadach, pracy, podrozach, koncertach!
Super! Do tego wyglada na to, ze otwieraja druga kawiarnie w okolicy, wiec sie nie beda wyprowadzac, choc takie poczatkowo mieli zamiary... Uff, ulzylo, bo o fajnych i kontakowych sasiadow trudno
16:56, kasiadean
Link Komentarze (5) »
piątek, 26 maja 2006

W poniedzialek mamy Bank Holiday, wiec dzien wolny od pracy.

Dzis i jutro leje non stop, ale w niedziele i poniedzialek ma byc ladna pogoda.

Jutro mamy jechac i kupic sie za farbami do malowania scian i podlogi w naszej sypialni.

w niedziele mam zamiar sprzatac komorke a wieczorem idziemy na kolacje do sasiadow.

W poniedzialek bede kosic trawe i robic dalesze porzadki w ogrodku - a co!

Moze tez znajde czas, zeby obdzwonic paru znajomych...

W kazdym razie milego weekendu zycze wszystkim!

17:02, kasiadean
Link Komentarze (7) »
 
1 , 2 , 3 , 4