Koniec rozdzialu

sobota, 04 czerwca 2011

Doszly do mnie pewne wiesci.. Moj eks maz rozstal sie z osoba, dla ktorej rozpadlo sie nasze malzenstwo i 15 letni zwiazek.. Ich zwiazek trwal 4 lata..

Ciekawa jestem czy uwaza, ze bylo warto...Bo ja mysle, ze tak...

czwartek, 13 maja 2010

Z pieczatka Sadu Wojewodzkiego w Oxfordzie znalazla sie w mojej skrzynce..Pozew rozwodowy dostarczony i proces zaczety miedzy K J D i M T D..

Wypelniony prosty formularz  - prosty, bo przeciez nie ma dzieci,alimentow,wspolnych kont oszczednosciowych czy dobr materialnych.

Powody pozwu: zwiazek rozpadl sie nieodwracalnie i nie do pogodzenia ('broken down irretrievably'); obie strony zyja w separacji od wrzesnia 2007, kiedy to powod rozpoczal nowy zwiazek i sie wyprowadzil ze wspolnego domu; strona pozwana zgadza sie na rozwod...

Wszystko proste,jasne,suche,urzedowe,czarno na bialym...

Na tym etapie moja rola to potwierdzenie podanych powodow, potwierdzenie adresu,daty slubu oraz podpisanie i odeslanie form do sadu. Wszystkie koszta finansowe ponosi powod.

Moje emocje, odczucia? Glownie smutek i zal.

I ciagle chodzi za mna refren piosenki Blue café, ktory nieco zmodyfikowalam: Czas nie bedzie na nas czekal, wiec wybaczmy sobie to co bylo w nas zle..Juz umiem zyc bez Ciebie, teraz dobrze to wiem...

Niedlugo moj status zmieni sie z seperated na divorced...jakis niesmak w tym jest...

wtorek, 29 grudnia 2009

Sprzedaz domu w trakcie, wiec wiadomo bylo, ze trzeba sie bedzie w koncu spotkac i zrobic liste co kto bierze, rozdzielic meble,obrazy i zdjecia.. dorobek wspolnych 15 lat...

Z meblami i obrazami nie bylo problemu - zajelo nam 15min. Najbardziej balam sie o te zdjecia, bo z nimi przeciez jest zwiazanych najwiecej wspomnien i doswiadczen... Ale nie bylo czego..

Przegladniecie 25 albumow i setki zdjec zajelo nam 2 godziny. Nie bylo klotni kto chce co..Po prostu kazde z nas chcialo co innego... Nie powiem, bylo to bardzo mile popoludnie.

I jakos tak mi pasuje, ze mimo wszystko potrafie z tym czlowiekiem rozmawiac i nie mam w sobie zalu i nienawisci. Kolejny krok to calkowitego konca rodzialu za nami!

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6