Moja praca

niedziela, 22 maja 2011

sagi roboczej trwa... Do tego doszly jeszcze wiesci, ze nasz glowny dyrektor zgodzil sie na 'odejscie z wlasnej inicjatywy' (voluntary redundancy)  - czytaj: zostal kopniety w d.. Jakie tego beda konsekwencje dla mojego dzialu jeszcze nie wiemy.. Odchodzi z koncem wrzesnia.. .. Hmm, w kazdym razie z wieksza werwa i zaangazowaniem ogladam rozne ogloszenia pracy i wysylam swoje CV...

Ostatnio znajoma poszla do 'career advisor' doradcy zawodowego.. Jestem ciekawa jej doswiadczen i moze sama sie skusze.. No bo troche sie czuje na rozstaju drog , a przede mna jeszcze z 20 lat pracy, wiec moze warto by zobaczyc co innego mozna by ze soba zrobic...

sobota, 14 maja 2011

Nie naleze do osob latwo sie zniechecajacych, zalamujacych pod byle pretekstem czy slabych... ale ostatni tydzien w pracy dal mi popalic.... do tego stopnia, ze malo spalam, czesto oczy zachodzily mi lzami i bylam na wszystko i wszystkich przewrazliwiona...

Coraz czesciej mysle, ze zarzadzanie ludzmi to juz nie dla mnie.. ze jakos gorzej sobie radze z egzekwowaniem i wymaganiem, ze nie potrafie ich 'podejsc' i wykorzystac ich najlepszych atutow...a czasy coraz ciezsze i coraz wieksze presje budzetowe sa na nas nakladane , a wymagania takie same jesli nie wieksze.. z czegos trzeba bedzie zrezygnowac... Wiem, ze od czasu do czasu kazdy ma slabsze momenty, ale dawno juz nie czulam sie taka zniechecona i niezadowolona.. nie potrafie wykrzesac zadnej motywacji i nie potrafie zmotywowac tych, ktorzy dla mnie pracuja... A jutro bede pewnie przez pol dnia nadrabiac to co mialam zrobic w zeszlym tygodniu i zastanawiac sie jaka strategie zastosowac,zeby wygrzebac sie z tego dola...  

poniedziałek, 09 maja 2011

juz dawno nic nie pisalam..  Donosze, ze dzis dostalam kolejny dyplom do mojej kolekcji - ITIL Expert - egzamin zdany za drugim razem, ale liczy sie efekt koncowy oraz fakt, ze jestem jedna z 4 tysiecy ludzi,ktorzy maja taki tytul!:-) Satyskacja jest...

Poza tym nie mam za duzo doswiadczenia w 'mowieniu publicznie' oraz prezentacjach, choc zawsze mam cos do powiedzenia, argumentowania, opiniowania.. Ale nie z mikrofonem, na scenie , do publicznosci... No wiec w ramach rozwoju zawodowego w polowie lipca bede 'speakerem' na konferencji w Manchester  , ktorej tematem przewodnim jest Satysfakcja Klienta - metody i ulepszenia.. Doswiadczenie w tej dziedzinie mam sporo, ale w przygotowaniu prezentacji oraz ich zaprezentowania raczej znikome i bardzo mi potrzebne. Hmm, tytul i synopsis mam,teraz tylko 6 tygodni na przygotowanie prezentacji i nastepne dwa na jej przecwiczenie... No to bedzie sie na czym skupic w weekendy! :-)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9