niedziela, 28 października 2012

jest juz od dawna, ale wczorajsza zmiana czasu oraz donosy, ze w Polsce juz jest bialo jakos tak na mnie nostalgicznie wplynely..

Czas biegnie nie zatrzymujac sie, kolejny rok juz prawie ma sie ku koncowi, a ja nadal glownie pracuje intensywnie i udzielam sie towarzysko...

W pracy dzieja sie rozne ciekawe i mniej ciekawe rzeczy, ktore pozostawiaja niesmak i przeswiadczenie, ze jednak instynkt przetrwania jest w niektorych bardzo silny i ze stac ich na totalna bezwzglednosc wobec innych...Mimo to praca jest nadal na pierwszym miejscu.. W przyszlym tygodniu jade na konferencje itSMF do Londynu, podczas ktorej nasz projekt moze wygrac glowna nagrode w konkurencji 'Service Innovation of the Year'...

Poza tym uda mi sie przelotnie byc w Polsce juz za ponad dwa tygodnie, ale tylko na 4 dni - co za szczescie miec bezposrednie loty z Man do Kat tak na progu! :-) To bedzie moj trzeci wypad w tym roku, ale zdecydowanie najkrotszy i bardzo intensywnie sie zapowiadajacy...

A ze juz jesiennie zimno trzeba bylo pomyslec o jakims plaszczu - w tym roku zdecydownie wzielo mnie na styl wojskowy, ktory bardzo pasuje i do mojej postury i do osobowosci! :-)

                            

                       

niedziela, 23 września 2012
No i wyczekany rejs juz sie zaczal! nawet mamy internet, wiec mozna cos skrobnac.. Do tej pory:
- jacht jest bardzo dobrych gabarytow i kazdy ma swoja lazienke!

- zaloga sklada sie z przemilych ludzi roznych grup wiekowych

- pogoda jest przepiekna z niebieskim, slonecznym niebem, a w nocy z przepieknym ksiezycem i jasno swiecacymi gwiazdami

- krajobrazy sie zmieniajace to przede wszystkim wyspy, skaly,zatoki, latarnie morskie i roznego typu zaglowki i jachty....

Czyli jest bosko,totalnie odprezajaco i przepieknie! Chorwacja do tej pory nie odkryte przeze mnie bogactwo natury! Kazdemu polecam taka przygode!:-)
A zdjecia mozna objerzec TUTAJ
                   
poniedziałek, 17 września 2012

zacznie sie moj dlugo wyczekiwany urlop! Nie powinnam narzekac, bo w tym roku bylam juz na ciekawym rejsie po Chinach i Korei oraz dwa razy w Polsce, ale po okropnie deszczowym i zimnym lecie w Anglii potrzeba mi troche slonca, zeby wygrzac kosci, opalic sie i podladowac akumulatory..

W czwartek wiec wyruszamy do Chorwacji, by w sobote wskoczyc na piekny jacht Albatros i pozeglowac w sina dal.. No niezupelnie.. pozeglowac po wyspach chorwackich w towarzystwie znanej mi bardzo dobrze Pierwszej Lepszej, G oraz osob nieznanych, choc przyjaznie pewnie beda zawarte, bo nic tak nie zcala ludzi jak wspolna praca i rozrywka przeciez.. Bedziemy urlopowiczami oraz czlonkami zalogi :-) Hmm, ciekawe jakie role nam przypadna i kto sie bedzie w jakiej najlepiej czul.. Ja pewnie bede zmywac poklad i gary.. No i pewnie bede sie chciala dopachac do sterownika!:-)

 

 Pozostalo jeszcze pakowanie oraz dwa wypelnione po brzegi dni w pracy, ale potem to juz tylko wazny bedzie odpoczynek, slonce i dobry humor! A po zaglach jeszcze pare dni na zwiedzanie Chorwacji.. ot co! :-)