sobota, 30 marca 2013

Hmm, raczej ani jedno ani drugie.. Bo choc jest slonecznie to w powietrzu nie czuc wiosny, ale pachnie zima.. sa krokusy i zonkile, ale pakow na drzewach nie widac.. Nadal trzeba chodzic w plaszczu zimowym, kozakach i rekawiczkach! Do tego Jet Stream jest pod UK, wiec zapowiada sie arktyczna wiosna i lato - gdzie ten global warming?!

Poza tym nie wiem gdzie pierwsze 3 miesiace tego roku sie podzialy?! Wszystko w okol pedzi na zdwojonych obrotach.. Od poniedzialku do poniedzialku.. Praca oczywiscie pochlania mnie calkowicie.. Ciecia etatow trwaja nadal, w planch nowa restukturyzacja, moj szef odchodzi na emeryture i prawdopodobnie bede musiala starac sie o wlasna prace na nowo - wszystko wyjasni sie kolo maja/czerwca.. Teraz nie zostalo nic poza robieniem tego co do mnie nalezy i usmiechaniem sie do wszystkich dyrektorow, bo nie wiadomo ktory z nich zostanie moim! Brr!

Z wiesci podrozniczych - wrzucilam zdjecia z rejsu po Morzu Srodziemnym TU - rejs byl na prawde niesamowity - piekna pogoda, krajobrazy, wspaniale zabytki i pyszne jedzenie! Chcialabym na takie rejsy co najmniej raz w roku jezdzic! :-) Bilety do Polski zarezerwowane na 19ego kwietnia na cale 10 dni , a ze kwiecien juz za rogiem to niewiele trzeba bedzie na ta podroz czekac..

A na koniec to zycze wszystkim Wesolego Jajka i Mokrego Dyngusa - tu w UK to swieto kojarzy sie przede wszystkim z dlugim weekendem, ogrodkowaniem i DIY w domu!

                                   

niedziela, 17 lutego 2013

mam sie do podzielenia dwoma bardzo pozytywnymi wydarzeniami:

 - Sprawcy kradziezy do mojego mieszkania zostali schwytani! Doslownie! :-) Wszystko dzialo sie w srode, czyli dwa tygodnie po wlamaniu.. Ci sami zlodzieje postanowili jeszcze raz sprobowac nastepnych wlaman w tym kompleksie.. Wlasciwie to czemu nie skoro tak latwo im poszlo za pierwszym razem.. Weszli tym samym sposobem - gdy brama z podziemnego garazu otwarla sie po wyjezdzie samochodu.. Tym razem stoz ich wypatrzyl na kamerach, zawiadomil policje i zablokowal wszystkie wyjscia awaryjne.. I po sprawie! Okazalo sie, ze panowie to znane ptaszki i jeden z nich juz siedzi w wiezieniu.. Policjant zajmujacy sie moja sprawa przyszedl spisac zeznania.. Raczej nie ma szans na odzyskanie bizuterii, ale na to raczej nie liczylam. Napisalam rowniez do administracji, ze to niewyobrazalne, zeby nie bylo zadnego zamka na drzwiach do budynkow z garazu i z tego co wiem to beda one zakladane - do tego ja z garazu nie korzystam, a za jego utrzymanie place... Odszkodowaniem za bizuterie zajmuje sie ubezpieczenie.. Na prawde jestem zadowolona, ze ci bardzo pewni siebie zlodzieje zostali zlapani.. Oczywiscie bezpieczniej zrobilo sie jak zalozylam sobie drugi zamek i zrobi sie jeszcze bezpieczniej jak zaloza zamki na drzwiach do budynku z garazu.. Wszystko dobrze sie skonczylo, szkoda tylko ze moim kosztem...

 - Kolejny rejs zarezerwowany!!! Wyjazd juz w sobote! Jak zwykle na ostani moment! :-) Tymrazem bedziemy sobie plywac po Morzu Srodziemnomorskim przez 11 dni.. Zaczynamy i konczymy w Rzymie, a porty do ktorych bedziemy zawijac beda w Turcji (Alanya), Cyprze(Limassol), Krecie(Heraklion) i Izraelu(Haifa) - na to ciesze sie najbardziej, bo tam mamy az dwa dni! W zadnych z tych krajow (procz Wloch) nie bylam, wiec to bedzie taka 'przystawka' na kolejne wakacje! Tym razem bedziemy plynac norweskimi liniami na statku Norwegian Jade...

                                       

Teraz trzeba bedzie sie jakos przygotowac! Pogoda co prawda nie tropikalna, ale sloneczna i przyjemna.. Trzeba bedzie jakies letnie rzeczy poprzymierzac, zabrac sie za pakowanie.. No i przydaloby sie tez zastanowic co pozwiedzac - jak kto ma jakies rekomendacje co to bardzo prosze... :-)

A w tym tygodniu czeka mnie 4 dniowa inspekcja wszystkich procesow zarzadzania, ktore uzywamy.. Bedzie goraco i intensywnie, ale co tam - przezyje, przeciez urlop przed nami! :-)

czwartek, 31 stycznia 2013

O kradziezy osobistego mienia pisalam tu w lipcu.. wtedy to byla tylko moja ulubiona spodnica.. Wczoraj wlamano mi sie do mieszkania!!!

Mieszkam w kompleksie mieszkaniowym ze stozowka i podziemnym parkingiem - mamy takie foby i brame, zeby wejsc do kompleksu.. Wszyscy maja takie same dzwi i wiekszosc ma taki sam jeden zamek.. Wlamania dokonano wczoraj w godzinach rannych - wrocilam do domu normalnie ok 17.30, otworzylam drzwi i zobaczylam, ze listwa wewnetrzna drzwi lezy na podlodze.. Weszlam do sypialni a tam szafa otwarta, pudelka z bizuteria wywalone na lozko - ukradziono cala zlota bizuterie, zegarek i pare srebrnych kompletow.. W drugiej sypialni rowniez otwarto szafe i szafke w poszukiwaniu rzeczy malych acz wartosciowych.. W kuchni pudelko gdzie trzymam ciastka otwarte, ale zadnego KitKat nie brakowalo! :-) Lazienka nietknieta!

Nic wiecej nie zginelo - laptop, otwarzacz dvd, hifi, ogromny telewizor  - wszystko na miejscu.. Od razu zawiadomilam stozowke, policje - przyszli zaraz i wezwali speca od drzwi i zamkow.. W ciagu godz. mialam sprawne drzwi i wymieniony zamek.. Policja w ciagu 2 godz przyjechala zrobic lokalizacje i spisala zeznanie.. W tym samym czasie wrocila sasiadka z naprzeciwka - okazalo sie, ze rowniez zostala opedzlowana w ten sam sposob i to samo ukradziono! Tu jeszcze dodam, ze rowniez jest Polka!

Kryminalni zjawili sie poznym wieczorem, zdjeli odciski z drzwi obu mieszkan, opedzowali wszystkie potencajnie dodkniete przedmioy, zrobili zdjecia - jak w filmie!Dali number referencyjny sprawy.. 

Teraz moge sie zajac ubezpieczeniem i odszkodowaniem.. Tych ukradzionych rzeczy nie da sie odkupic - wszystko mialo wartosc sentymentalna - prezenty od rodzicow, dziadkow, chrzestnych na rozne okazje..Pewnie po prostu pojda na wage za gotowke..

Fakt, ze ktos mi lazil po mieszkaniu i grzeal w moich prywatnych rzeczach jest wstretna! Ale nic na to nie poradze.. Jutro zakladaja mi dodatkowy zamek.. Rowniez napisze pismo do administracji tego kompleksu, bo bezpieczenstwo zdecydowanie musi byc na nowo przejrzane - tymbardziej, ze to pierwszy przypadek kradziezy i wlamania!

Mieszkanie wyglada jakby nic sie nie stalo.. Zycie bedzie toczyc sie dalej i nadal bede sie tu czuc bezpiecznie - nie mozna sie przeciez rozklejac... Ale niesmak, smutek i oglne przygnebienie sa odczuwalne...