czwartek, 10 maja 2012
Do pracy jezdze co rano tym samym pociagiem. Wsiadam do tego samego wagonu,zajmuje miejsce w tej samej czesci,wsiadam i wysiadam tymi samymi drzwiami.. Tym samym pociagiem i wagonem jezdzi okreslona liczba tych samych osob.. Do tej pory nikt z nich sie nie usmiechnal czy skinal glowa na dzien dobry.. Z koleji po wyjsciu z pociagu zauwazylam pewnego faceta z kawa w rece,ktory zawsze do mojego pociagu wsiadal i jechal dalej.. Trwalo to jakis czas az do monentu kiedy spojrzalam mu w oczy.. Nastepnie on zaczal sie usmiechac i ja mu odpowiedzialam tym samym.. Po jakims czasie zaczal dodawac do tego usmiechu ' dzien dobry' i wreszcie ' how are you?' .. To wszystko w ciagu tej minuty mojego wysiadania i jego wsiadania!:-) No i jakie teraz mam opcje: a) nadal odpowiadac 'Good morning, im fine thanks' b) zatrzymac sie i zapytac ' how are you?' i nie dac mu wsiasc do pociagu c) wcisnac mu do reki karteczke z numerem komorki d) nie robic nic i czekac na jego nastepny ruch Po prostu milo zaczynac dzien od usmiechu!:-)
piątek, 04 maja 2012
poniedziałek, 30 kwietnia 2012
Koniec kwietnia sie zbliza i nawet nie wiem gdzie ten czas sie podzial! Pisanie mi nie wychodzi,bo wyzbylam sie swojego laptopa udostepniajac go bratu po okazyjnej cenie no i teraz zastanawiam sie czy nabyc laptop czy netbook,a tyle jest do wyboru! Poza tym wkroczylam juz w nastepny rok czwartej dekady swojego zycia i choc dzien spedzilam czesciowo w samolocie i czesciowo w hiszpanskiej restauracji czuje,ze 'smuga cienia' zaczyna powoli przyslaniac moje horyzonta... Poza tym mimo,ze w okolo kwitna bzy i kasztany oraz pelno soczystej zieleni,mam dosc deszczu,ktory nas juz od dwoch tygodni nie opuszcza..ech,kiedy to sie wreszcie skonczy?! |